You are here: Home > Z torbą na zakupach > Zakupy młodzieży w monopolu

Zakupy młodzieży w monopolu

Ostatnimi czasy byłam w sklepie monopolowym. Przede mną stała grupka młodzieży, która kupowała alkohol. Oprócz mnie było też kilka starszych osób. Ekspedientka jednak nie sprawdziła im dowodów osobistych i już mieli zbierać zakupione browary, jednak ja postanowiłam zainterweniować. Ekspedientka trochę zdziwiona, że ktoś się odezwał, ale w końcu poprosiła młodzieńców o dowody. Oczywiście oni nie mieli i zaczęły się wykręty, że nie wzięli z domu, że zapomnieli i tak dalej. Jednak ja wiedziałam dobrze, że ci wyrośnięci chłopcy skończyli właśnie gimnazjum, więc do pełnoletniości jeszcze trochę im brakowało. Tak się składało, że mieszkali oni w kamienicy obok, a ich rodziców bardzo dobrze znałam. Jednakże nie to jest najgorsze, że sprzedawca sprzedaje. Mimo iż ze mną w sklepie było jeszcze kilka osób w kolejce to nikt inny nie zareagował. A takie zakupy wymagają pełnoletniości. Lepiej zarobić mniej, ale nie przyczyniać się do rozpijania młodzieży i nie mieć ich na sumieniu, jeśli coś sobie zrobią.

Tags: , , ,

Comments are closed.